09:00 – 16:00
Weekend - sobota, niedziela
Duży wzmacniacz za niewielkie pieniądze

Mały bezprzewodowy wzmacniacz Tangent jest idealny do małego systemu dla początkujących w pokoju hobbystycznym lub w pokoju dziecięcym.

Hi-fi to zwykle drogie hobby. Fakt, którego jesteśmy boleśnie świadomi w LB Tech, gdzie większość redakcji to maniacy hi-fi. Czasami jednak pojawiają się produkty, które łamią kosztowną normę.

Tangent Ampster BT II pochodzi od duńskiej firmy Tangent Audio i jak sama nazwa wskazuje jest to wzmacniacz z dostępem do Bluetooth. Dzięki szerokości 19,5 cm z łatwością znajdzie miejsce na biurku lub półce. A jeśli jest włączony, można go schować w szafce, tak aby wystawał tylko dołączony czujnik podczerwieni zwiększający zasięg pilota. A ponieważ wzmacniacz pracuje w klasie D, nie wydziela praktycznie żadnego ciepła.

Nie trzeba już oszczędzać minimalistycznej obudowy, która ma tylko jeden przycisk z przodu i pasek diod wskazujących wejścia. Przycisk steruje zarówno głośnością, jak i wyborem źródła dźwięku. Większość ludzi prawdopodobnie nadal będzie sterować wszystkim za pomocą pilota, który jest zarówno bardziej logicznie skonstruowany, jak i ładniejszy niż wiele wzmacniaczy, które widziałem w dziesięciokrotnie wyższej cenie.

Bluetooth, ale nie Wi-Fi

Możesz przesyłać strumieniowo dźwięk bezprzewodowo z telefonu komórkowego za pomocą Bluetooth. Połączenie Wi-Fi i radość z Internetu oraz zarządzanie aplikacjami nie muszą być konfigurowane, ale za tę cenę jest całkowicie w porządku. Możesz to również łatwo naprawić za pomocą Chromecasta, który może być zasilany z portu USB z tyłu wzmacniacza.

Wejść i wyjść nie ma dużo, ale w praktyce jedno TOSLINK i wejścia analogowe z minijackiem i stereofoniczną osłoną RCA. Chociaż obrotowe wejście byłoby dobre dla małego obiektu retro w głównej sypialni. Jest wyjście na subwoofer i zestaw dość małych i wyszczerbionych gniazd bananowych na głośniki – ale w jednym miejscu za niską cenę trzeba zapłacić.

Moc wynosi 2 x 50 watów przy 4 omach. To wystarczy, aby uzyskać rozsądne ciśnienie akustyczne z większości głośników. I znacznie więcej, niż mógł zapewnić mój pierwszy wzmacniacz dla początkujących. Nawiasem mówiąc, kosztował dokładnie tyle samo, co Tangent Ampster BT II. Jako model demonstracyjny – i to ponad 40 lat temu!

Jakość dźwięku

Tangent Ampster BT II jest nie tylko tani, ale i rekordowo tani. To po prostu najtańszy wzmacniacz zintegrowany, jaki kiedykolwiek testowaliśmy. Choć w dźwięku to słychać, to teraz spokojnie mogło kosztować więcej – bo robi to naprawdę dobrze.

Jest dobra kontrola basu. Nie jest to najpotężniejsza 50-watowa moc, z jaką miałem do czynienia, ale w towarzystwie niezbyt ciężkich lub psotnych kolumn daje radę.

W obszarze średnicy słychać, że jesteśmy tanim końcem. Dźwięk jest przyjemny, ale przejrzystość i przejrzystość nie dorównują droższym (tym bardziej udanym) wzmacniaczom. Można to usłyszeć na nagraniach chóralnych, gdzie głosy zlewają się w jeden, zamiast być umieszczonym w perspektywie.

Góra też jest w zasadzie dobra do muzyki w tle, ale jeśli przysiądziesz się do krytycznego odsłuchu, usłyszysz, że na górze brakuje powietrza i rozdzielczości. Miednica i wysoki kapelusz są dołączone do zestawu perkusyjnego, ale ktoś najwyraźniej położył na nich ściereczkę.

Pierwszy krok

Powyższe to tylko obserwacje, a nie krytyka. Jeśli po raz pierwszy ugryzłeś się w hi-fi, Ampster BT II to tylko pierwszy krok na długiej drodze. Długa droga, która prowadzi zarówno do muzycznych wrażeń, jak i strat finansowych.

Nie da się ukryć, że Ampster BT II nie jest wzmacniaczem, który będzie parowany z drogimi kolumnami odniesienia. Jego rolą będą stare głośniki z sufitu, z którymi ojciec nie raczył się rozstać. Lub z własnymi głośnikami Spectrum X4 firmy Tangent.

Nie bez powodu nie ma wielu bezpośrednich konkurentów dla wyjątkowo najtańszego wzmacniacza, który testowaliśmy. Najbliższa oferta to Argon SA1, który jest nieco czystszy w dźwięku i ma wejście gramofonowe, ale jest też prawie dwa razy droższy. Jeśli potrzebujesz zarówno wzmacniacza, jak i głośników, w pobliżu znajdują się aktywne głośniki bezprzewodowe, takie jak Harman Kardon Citation One lub Denon Home 150.

Wniosek

Tangent Ampster BT II może rozgrzać serce starego maniaka hi-fi. Choć daleko mu do perfekcji, to są to drobne skazy, które bledną w świetle faktu, że dostajemy naprawdę zintegrowany wzmacniacz stereo w cenie tak niskiej, że prawie nie do pobicia.

To niezły wzmacniacz dla początkujących, dla tych, którzy chcą spróbować „tego hi-fi”, ale chcą zacząć delikatnie. Świetnie nadaje się również do przywracania do życia pary starych głośników w warsztacie lub pokoju hobbystycznym. Lub dla systemu stacjonarnego, w którym miejsce jest ograniczone. A potem oczywiście jako partner dla własnych głośników Spectrum X4 firmy Tangent. Na próżno szuka się multiroomu i streamingu, więc trzeba to robić z komórki. Ale byłoby to niewdzięczne, gdybyś wskazywał na tę cenę.

Myślimy:

+ Prawdziwy wzmacniacz o rozsądnej mocy. Wejście cyfrowe i Bluetooth. Szalenie tanie!

Brak wejścia gramofonu. Bez przesyłania strumieniowego. Dźwięk nie jest szczególnie zniuansowany. Ale w tej cenie naprawdę nie ma na co narzekać!

Źródło: lbtechreviews.com

Komentarze

Napisz komentarz